2018-08-07

To było już nasze trzecie spotkanie. Na pierwszym poznałam Klarę. Przynieśli ją do mnie rodzice gdy miała – o ile dobrze pamiętam – 10 dni. Na drugiej sesji spotkaliśmy się gdy Klara kończyła roczek. Pamiętam urocze dziewczątko o jaśniutkich włosach i roześmianej buzi. W tym roku przyszli do studia w powiększonym składzie, przynosząc ze sobą małą, ośmiodniową Zosię, którą zobaczycie na większości zdjęć w poniższej galerii. Klara to już rezolutna dwuletnia dziewczynka, która z pewnością będzie wspaniałą starszą siostrą. A rodzice – jak wszyscy rodzice – ciągle piękni i młodzi i może tylko trochę bardziej zmęczeni niż wcześniej :)

Powtarzam to nie raz, ale zawsze bardzo się cieszę, gdy rodziny powracają do mnie na sesje. Czuję się naprawdę wyróżniona, niemalże wzruszona, a przede wszystkim przeszczęśliwa gdy mogę patrzeć jak rosną maluszki.

Ma to też jednak trochę gorszą stronę – zbyt dosadnie daje odczuć jak szybko ten czas leci… :)

Wracając do sedna – zapraszam do obejrzenia zdjęć z sesji noworodkowej Zosieńki i jej cudnej rodzinki.

Miłego oglądania!

 

Sesja noworodkowa to wyjątkowa pamiątka. Wierzę, że o ile zdjęcia samego maluszka są dla rodziców niezwykłe i wyjątkowe, to największą wartość zawsze będą miały zdjęcia rodzinne. To na nich tak naprawdę widać to co w rodzinie jest najważniejsze – miłość.

Jeśli podobają się Wam zdjęcia -dajcie znać komentarzem lub polubieniem. Dla kogoś, kto sam prowadzi działalność robiąc to co lubi najbardziej, takie sygnały to jak klepnięcie po ramieniu z dodaniem „dobra robota” lub conajmniej uścisk dłoni prezesa :) każdy z nas tego potrzebuje od czasu do czasu :)