2016-06-02

OLIWIER – SESJA NOWORODKA

Sesja noworodka Oliwiera była dosyć szczególna. Rodzice maluszka  przyszli z nastawieniem, że raczej nie uda się za wiele zrobić, bo ich syn do spokojnych śpiochów nie należy. Tak naprawdę zależało im tylko na jednym ujęciu – tym ostatnio najbardziej popularnym – wiszącym. Okazało się – zresztą podobnie jak w innych przypadkach, gdy rodzice są pełni wątpliwości – że wszystko poszło praktycznie idealnie. Maluszek marudził bardzo malutko, spał praktycznie cały czas, a ilość zdjęć jakie udało się zrobić podczas sesji przerosła oczekiwania wszystkich. Nawet moje :) i to wszystko w niecałe 2,5 godziny!

Korzystając z okazji chciałabym przypomnieć rodzicom, że sesje noworodkową najlepiej wykonać jak najwcześniej po urodzeniu maluszka. Nie chodzi o to, by był on jak najmniejszy. Ale o to, by był jak najmłodszy, bo w tych pierwszych dniach po narodzinach, większość maluszków długo śpi głębokim snem. A głęboki sen jest potrzebny by ułożyć maluszka do większości zdjęć. Spokojny śpiący dzidziuś, to spokojniejsza i krótsza sesja.

                               

                              

                              

                              

                  STARSZY POST